Nowe zasady upadłości konsumenckiej dla małżonków upadłych przedsiębiorców – cd.

10 stycznia 2018 · 0 komentarzy

W ostatnim artykule opisywałem pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości na ograniczenie odpowiedzialności małżonków tych upadłych, którzy prowadzili wcześniej działalność gospodarczą. Wskazałem także swoje zastrzeżenia do proponowanych uregulowań.

Kontynuując temat, ze swojej strony uważam, że kwestia rozdzielności majątkowej upadłego i jego małżonka winna zostać uregulowana następująco:

1./ W przypadku gdy na dzień upadłości jednego z małżonków istnieje pomiędzy nimi wspólność majątkowa – obowiązują zasady dotychczasowe, tj. wskutek ogłoszenia upadłości powstaje rozdzielność majątkowa, a cały majątek wspólny wchodzi do masy upadłości.

2./ Rozważyć należy, moim zdaniem, rozszerzenie zawartego w art. 125 ust. 5 PU katalogu przedmiotów, które nie wchodzą do masy upadłości (zostają u drugiego małżonka). Zastanowiłbym się, czy nie włączyć tu np. drobnych przedmiotów codziennego użytku, jeżeli małżonkowie prowadzą wspólne gospodarstwo domowe. W praktyce syndyk i tak ze sprzedaży tych przedmiotów uzyskuje niewiele lub zgoła nic, a taka sprzedaż zawsze wiąże się z kosztami.

Zmiana ta ma uzasadnienie z racji odmienności pomiędzy egzekucją komorniczą, a „egzekucją przez upadłość”. W przypadku egzekucji komorniczej komornik (w uproszczeniu) zajmuje majątek wspólny, tylko jeżeli dług powstał za zgodą drugiego małżonka lub w związku z działalnością przedsiębiorstwa dłużnika. Natomiast w przypadku upadłości konsumenckiej – jak napisałem wyżej – majątek wspólny jest zajmowany przez syndyka bez konieczności spełnienia dodatkowych warunków.

3./ Rozdzielność uczyniona w ciągu roku przed złożeniem wniosku jest bezskuteczna wobec masy upadłości.

4./ Ustanowienie rozdzielności majątkowej u notariusza jest bezskuteczne, jeżeli nastąpiło w ciągu roku przed dniem złożenia wniosku. Obecnie są to dwa lata przed złożeniem wniosku – moim zdaniem jest to termin zbyt długi.

5./ Powyższe zasady proponuję uzupełnić o następujące rozwiązanie:

Sędzia-komisarz na wniosek małżonka upadłego, byłego małżonka upadłego lub syndyka uznaje, że ustanowienie rozdzielności majątkowej na podstawie orzeczenia sądu lub umowy majątkowej jest skuteczne wobec masy upadłości, jeżeli rozdzielność ta nie doprowadza do rażącego pokrzywdzenia wierzycieli, a wnioskodawca nie wiedział o okolicznościach uzasadniających ogłoszenie upadłości.

Regulację powyższą stosuje się odpowiednio także do sytuacji, gdy rozdzielność majątkowa powstała z mocy prawa w wyniku rozwodu, separacji albo ubezwłasnowolnienia jednego z małżonków, a także do sytuacji, gdy w wyniku umowy majątkowej ograniczono wspólność majątkową.

Dlaczego tak? Szukając rozwiązania, trzeba znaleźć kompromis pomiędzy dwiema sprzecznymi wartościami.

Z jednej strony chodzi o interes byłego lub obecnego małżonka upadłego, który w pewnych sytuacjach nie powinien odpowiadać swoim majątkiem za długi upadłego.  Z drugiej strony ważne jest – jak pisałem wcześniej – jak najszybsze zakończenie każdego postępowania upadłościowego.

Zaproponowana przez Ministerstwo możliwość wszczynania odrębnego procesu cywilnego w przedmiocie skuteczności rozdzielności majątkowej skutkować będzie faktycznym zawieszeniem upadłości aż do czasu rozstrzygnięcia tego procesu.

Sprawy tego rodzaju da się rozstrzygnąć możliwie najszybciej tylko w sądach upadłościowych, z racji tego, że rozstrzygać będą sędziowie-komisarze mający szczegółową wiedzę odnośnie przebiegu danego postępowania, a także sytuacji upadłego.

Mam świadomość tego, że omawiane rozwiązanie zwiększy ilość spraw w sądach upadłościowych, ale powtarzam po raz kolejny – problemów tych sądów nie da się rozwiązać poprzez nowelizacje przepisów, a jedynie przez zmiany w logistyce pracy sądów i sędziów. Ten temat wymagałby jednak osobnego omówienia.

Jak również napisałem w poprzednim artykule, ustanowienie rozdzielności majątkowej wiąże się zazwyczaj z podziałem majątku dorobkowego. Wskutek podziału następuje zazwyczaj uszczuplenie przyszłej masy upadłości, co pośrednio skutkuje pokrzywdzeniem wierzycieli upadłego. Konieczne jest więc wprowadzenie innego kryterium, niż brak pokrzywdzenia wierzycieli. Kryterium to siłą rzeczy musi mieć charakter ocenny, bowiem sytuacja każdego upadłego jest jedyna w swoim rodzaju.

Rozważałem także kryterium polegające na ocenie, czy „rozdzielność nie prowadzi do nadmiernego uprzywilejowania małżonka kosztem pozostałych wierzycieli upadłego”. Jednak stopień takiego uprzywilejowania dałoby się ocenić dopiero na etapie spłaty wierzycieli przez syndyka, a do tej spłaty mogłoby dojść … dopiero po ustaleniu czy syndyk ma respektować rozdzielność, czy też nie. Istna kwadratura koła. Dlatego też wydaje mi się, że kryterium „rażącego pokrzywdzenia wierzycieli” lepiej spełniłoby swoje zadanie.

Oczywiście sędzia-komisarz musiałby każdorazowo ocenić, czy w danym przypadku dochodzi do pokrzywdzenia wierzycieli, a zwłaszcza czy stopień tego pokrzywdzenia ma charakter rażący.

Zastanawiam się także nad następującym “wentylem bezpieczeństwa”:

“Sędzia-komisarz może uznać, że ustanowienie rozdzielności majątkowej (…) jest skuteczne wobec masy upadłości, jeżeli małżonek upadłego lub były małżonek upadłego wykaże, że nie wiedział o okolicznościach uzasadniających ogłoszenie upadłości.”

Takie rozwiązanie byłoby jednak chyba zbyt daleko idące. Ciekaw jestem zresztą Waszych opinii na ten temat.

W opisanym powyżej pomyśle sporo rzeczy wymaga dopracowania od strony ściśle prawnej, ale myślę, że na dziś wystarczy już tej zabawy w legislatora.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis: