Dziś wyjątkowo pozwolę sobie odejść od tematyki prawa upadłościowego i naprawczego. W dzisiejszej Gazecie Wyborczej ukazał się obszerny artykuł o jednej ze spraw, które prowadzę. Wszystkim Czytelnikom polecam jego lekturę, ponieważ przypadek p. Seredyńskiego jest naprawdę bardzo przykry i wstrząsający.
Szerszy kontekst sprawy został wcześniej opisany w artykule GW z lipca 2011 r.
