E-book o prawie restrukturyzacyjnym już dostępny

Wojciech Piłat        22 grudnia 2014        Komentarze (0)

Z przyjemnością informuję Was, że od dziś dostępny jest do bezpłatnego pobrania e-book mojego autorstwa, pokrótce omawiający podstawowe reguły dotyczące Prawa restrukturyzacyjnego. Co prawda na dziś nieznany jest jeszcze termin uchwalenia i wejścia ustawy w życie (pierwotnie planowany termin 15 lipca 2015 r. wydaje się mało realny), ale już dziś warto się zapoznać z nowymi możliwościami restrukturyzacji, jakie ustawa otworzy dla wszelkiej maści przedsiębiorców.

E-booka można pobrać, klikając TU.

W przygotowaniu również następny e-book, który dotyczyć będzie nowych zasad upadłości konsumenckiej. Przypominam, iż stosowne zmiany wchodzą w życie od nowego 2015 roku.

Życzę owocnej lektury!

Liczb upadłości w 2014 r. nie zmniejsza się

Wojciech Piłat        03 października 2014        Komentarze (0)

Interesującą analizę sytuacji polskich przedsiębiorców opublikował Euler Hermes. Raport nie napawa optymizmem. Wynika z niego bowiem, że od stycznia 2014 r. upadło 630 przedsiębiorstw, zaś w samym wrześniu ogłoszono 71 upadłości, głównie dużych firm o łącznych obrotach na poziomie ok. 1,2 miliarda złotych i zatrudniających w sumie ok. 2,5 tys. osób. To o wiele więcej niż w poprzednich miesiącach.

Co charakterystyczne największa liczba upadłości we wrześniu dotyczyła sektora produkcyjnego, i to zarówno:
– producentów wyrobów na rynek konsumencki (żywność, grupa firm z branży meblowej)
– producentów artykułów na rynek inwestycyjny (art. budowlane, maszyny i części do nich, produkcja komponentów motoryzacyjnych

Konkludując, autorzy raportu wskazują, iż problemy firm produkcyjnych nie wydają się więc być skutkiem sytuacji w jakichś pojedynczych branżach. Przyczyną jest ogólny spadek popytu rynku wewnętrznym oraz w eksporcie.

Co to oznacza?

Po pierwsze, że wbrew wszelkim oficjalnym danym nasze społeczeństwo biednieje. Z uwagi na siłę nabywczą naszych zarobków ograniczamy bowiem zakupy towarów konsumpcyjnych do minimum.

Po drugie, powyższa sytuacja pogarsza sytuację naszych krajowych producentów. Ci bowiem nie są w stanie znaleźć kupców na produkowane towary. Produkowane wyroby nie znajdują ani nabywców bezpośrednich (meble), ani pośrednich (producenci samochodów nie kupują części do nich, ponieważ auta się nie sprzedają).

Po trzecie, spadku liczby nabywców krajowych nie jest w stanie zrekompensować eksport naszych towarów za granicę. Problemy branży żywnościowej można jeszcze tłumaczyć obecną sytuacją polityczną na Ukrainie i pogorszeniu relacji z Rosją (ważnym dla tej branży rynkiem zbytu towarów), ale upadłości firm z innych branż dowodzą, iż źródła problemów są bardziej złożone.

A zatem kolejna fala stagnacji (kryzysu?) staje się faktem. W świetle tego wprowadzenie nowych przepisów dotyczących tak restrukturyzacji firm, jak i upadłości konsumenckiej nabiera tym większego znaczenia.

Czekamy.

Wchodzą w życie nowe przepisy o upadłości konsumenckiej

Wojciech Piłat        22 września 2014        2 komentarze

Jak donosi „Rzepa„, prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelę o upadłości konsumenckiej. Oznacza to, że nowe przepisy – o których obszernie pisałem na blogu – wejdą w życie w okolicach Nowego Roku.

Nowe przepisy zdecydowanie łagodzą rygory ogłoszenia upadłości konsumenckiej, wykluczając oddłużenie tylko tych osób, które popadły w kłopoty z powodu winy umyślnej lub rażącej niedbałości. Zakładają, że w imię humanitaryzmu bankructwo i oddłużenie konsumenta będzie w szczególnych okolicznościach możliwe nawet bez zaspokojenia wierzycieli i ustalenia planu spłat długu.

Z danych Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor wynika, że problemy ze spłatą długów ma ponad 2 mln 300 tys. osób, a ich zobowiązania przekraczają 40 mld zł.

Nowo uchwalone przepisy mogą stanowić dla tych osób znaczącą szansę „wyjścia na prostą”.

Blaski i cienie nowego prawa restrukturyzacyjnego – cz. I

Wojciech Piłat        04 września 2014        Komentarze (0)

Habemus novus ustavus projectus!*. W ostatnich dniach światło dzienne ujrzał (wreszcie!) projekt ustawy – Prawo restrukturyzacyjne.

Na nową ustawę składa się prawie czterysta artykułów oraz dodatkowo niemal drugie tyle zmian wprowadzonych do obecnego prawa upadłościowego i naprawczego (po nowelizacji obecna ustawa będzie nosiła nazwę „prawo upadłościowe”). Według zamierzeń pomysłodawców nowe przepisy mają obowiązywać już od lipca 2015 r.

Zmiany czy rewolucja? W tym i następnych postach na blogu będę się dzielił swoimi spostrzeżeniami odnośnie proponowanych rozwiązań.

Ustawa ma umożliwiać dłużnikom uniknięcie ogłoszenia upadłości poprzez rozpoczęcie tzw. postępowania restrukturyzacyjnego. Celem jest umożliwienie restrukturyzacji w drodze zawarcia układu z wierzycielami, a ewentualnie też przeprowadzenie tzw. działań sanacyjnych, przy zabezpieczeniu słusznych praw wierzycieli.

Wprowadzone mają być cztery rodzaje postępowań restrukturyzacyjnych:

1)     postępowanie o zatwierdzenie układu

2)     przyspieszone postępowanie układowe

3)     postępowanie układowe

4)     postępowanie sanacyjne

Wniosek restrukturyzacyjny mogą składać jedynie dłużnicy będący w stanie tzw. niewypłacalności oraz zagrożeni niewypłacalnością. Postępowania nie może wszcząć wierzyciel dłużnika.

Cały czas w mocy pozostaje też zasada, iż dłużnik niewypłacalny może – na wniosek swój lub wierzyciela – ogłosić upadłość likwidacyjną. Prawo restrukturyzacyjne wraz z prawem upadłościowym mają zatem razem tworzyć spójny system regulacji prawnych. Dłużnik potencjalnie zagrożony upadłością, a chcący jej uniknąć, może z własnej inicjatywy podjąć próbę restrukturyzacji. W trakcie trwania któregokolwiek z postępowań restrukturyzacyjnych nie można ogłosić upadłości.

Zmienia się natomiast definicja „niewypłacalności”. Najogólniej rzecz ujmując, dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Domniemywa się, że tak jest, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące. Nadto dłużnik będący spółką kapitałową jest niewypłacalny także wtedy gdy:

  • jego zobowiązania pieniężne przekroczą wartość jego majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące
  • zgodnie z bilansem jego zobowiązania przekroczą wartość jego aktywów, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące.
  • Koniec zatem z zasadą, iż upadłość można było ogłosić wskutek nie zapłacenia dwóch przysłowiowych faktur. Zmianę tą należy ocenić jednoznacznie pozytywnie.

 

Postępowanie o zatwierdzenie układu

 

Pierwszym z postępowań restrukturyzacyjnych jest postępowanie o zatwierdzenie układu. Tryb tego postępowania jest maksymalnie uproszczony. Wraz z wnioskiem o wszczęcie postępowania dłużnik winien złożyć tzw. plan restrukturyzacyjny. Plan restrukturyzacyjny winien zawierać m.in. opis sytuacji przedsiębiorstwa, analizę przyczyn trudnej sytuacji firmy, prezentację proponowanej przyszłej strategii prowadzenia przedsiębiorstwa oraz informację na temat poziomu i rodzaju ryzyka; pełny opis i przegląd różnych planowanych środków restrukturyzacyjnych i związanych z nimi kosztów oraz harmonogram planowanych działań.

Plan winien zostać sporządzony przez tzw. nadzorcę układu. Nadzorcą może zostać osoba posiadająca licencję doradcy restrukturyzacyjnego (odpowiednik obecnej licencji syndyka – osoby posiadające dziś uprawnienia syndyka automatycznie otrzymają uprawnienia doradcy restrukturyzacyjnego). Nadzorca układu ma być samodzielnie wybierany przez dłużnika i współpracować z nim na podstawie zawartej umowy (zlecenia lub o dzieło). Koszty wynagrodzenia i działalności nadzorcy ponosić będzie dłużnik.

Po wszczęciu postępowania dłużnik przygotowuje i przekazuje wierzycielom oraz sądowi propozycje warunków układu oraz ustala datę tzw. dnia układowego. Wierzytelności powstałe po dniu układowym nie są objęte układem.

Kolejnym zadaniem dłużnika jest zebranie od wierzycieli oświadczeń o zgodzie na zawarcie układu, bądź jej braku. Oświadczenia zbiera się w formie kart do głosowania, sporządzonych ściśle według wymogów ustawy.

Układ zostaje przyjęty, jeżeli za jego przyjęciem wypowie się większość wierzycieli uprawnionych do głosowania nad układem, mających łącznie co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności.Jeżeli natomiast głosowanie nad układem odbywa się w grupach wierzycieli, obejmujących poszczególne kategorie interesów, układ jest przyjęty, jeżeli w każdej grupie wypowie się za nim większość uprawnionych do głosowania nad układem wierzycieli z tej grupy, mających łącznie co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności w danej grupie.

Po zebraniu głosów – o ile wynik głosowania wierzycieli jest korzystny – dłużnik składa do sądu wniosek o zatwierdzenie układu.

Również w toku postępowania nadzorca układu sprawuje nadzór nad przebiegiem postępowania na podstawie umowy zawartej z dłużnikiem.

Należy sobie jednak zadać pytanie – jeżeli dłużnik potrafił sam dogadać się z wierzycielami i ustalić warunki spłaty swoich długów, tj. swoistego „układu”, to czy ma interes, by angażować do tego procesu sąd? Zwłaszcza, że wiąże się to z koniecznością wynajęcia na własny koszt nadzorcy układu oraz poniesieniem dalszych kosztów postępowania. Można mieć wątpliwość, czy postępowanie w przedmiocie zatwierdzenia układu nie będzie postępowaniem martwym, nie występującym w praktyce.

Cdn.

*  Dla purystów językowych: „novum idea legalis habemus” 🙂

Już niedługo nowe oblicze upadłości konsumenckiej

Wojciech Piłat        14 sierpnia 2014        Komentarze (0)

Dziś temat dla bloga trochę poboczny, ale zbyt ważny żeby o nim nie napisać. Pod koniec czerwca sejm przegłosował nowelizację przepisów dotyczących tzw. upadłości konsumenckiej. Uchwalony tekst został przekazany do senatu, który jest władny wprowadzić własne poprawki do projektu. O ile nic nieprzewidzianego się nie wydarzy, nowe przepisy mają szansę wejść w życie jeszcze w tym roku.

Jeżeli nowelizacja zostanie przyjęta w obecnej wersji – co takiego się zmieni? Czy prawo stanie się bardziej „ludzkie” dla ludzi, którym powinęła się w życiu przysłowiowa noga?

Poza sporem pozostaje, że dotychczas obowiązujące przepisy nie działały właściwie. W ciągu pięciu lat ich obowiązywania upadłość ogłosiło jedynie 87 osób nie prowadzących działalności gospodarczej. Przyczyną były skrajnie restrykcyjne warunki, jakie musiał spełniać potencjalny upadły.

Zmiany przewidują, iż wniosek o upadłość konsumencką będzie mógł złożyć wręcz każdy niewypłacalny konsument, nawet wtedy, gdy ma tylko jeden dług , którego nie jest w stanie spłacić. To bardzo istotna zmiana z punktu widzenia osób, które obciąża np. „jedynie” nadmierny kredyt mieszkaniowy.

Jednym z nadrzędnych celów postępowania upadłościowego konsumentów ma być umorzenie długów niespłaconych w postępowaniu upadłościowym. Oznacza to mocny nacisk na politykę tzw. drugiej szansy. Nawet gdy wskutek postępowania upadłościowego tylko część długów zostanie spłacona, to pozostała część zostanie upadłemu umorzona. Nie będą jednak podlegać umorzeniu alimenty, zobowiązania wynikające z rent z tytułu odszkodowania za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci, grzywny i inne świadczenia zasądzone w sprawach karnych, a także zobowiązania, których upadły umyślnie nie ujawnił, jeżeli wierzyciel nie brał udziału w postępowaniu.

Najistotniejsza istotniejsza zmiana polega jednak na tym, że oddalenie wniosku ma następować jedynie jeżeli dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Likwiduje to największą dotychczasową przeszkodę w ogłaszaniu upadłości. Dotychczas mogło to bowiem nastąpić jedynie z przyczyn całkowicie niezależnych od dłużnika, czy też być spowodowane wyjątkowymi zdarzeniami w życiu dłużnika.

Upadłość konsumencką będzie można ogłosić nie częściej niż co dziesięć lat, licząc od zakończenia poprzedniego postępowania.

Istotna zmiana dotyczy kosztów postępowania upadłościowego. Jeżeli na dzień ogłoszenia upadłości majątek dłużnika nie wystarczy na poniesienie kosztów, są one tymczasowo (nie jest jasne czy również i finalnie) pokrywane przez Skarb Państwa. Projekt ustawy przewiduje również obniżenie opłaty za sam wniosek z obecnych 200 zł do 30 zł, jak również uproszczenie innych kwestii formalnych.

Surowo karane jest natomiast podanie we wniosku, bądź później w toku postępowania nieprawdziwych bądź nierzetelnych informacji, a także naruszanie obowiązków upadłego w zakresie współpracy z syndykiem. Sankcją za to jest anulowanie wszelkich korzystnych skutków związanych z ogłoszeniem upadłości, czyli m.in. umorzenia długów.

Skróceniu ulegnie też termin, w jakim dłużnik zobowiązany jest do realizacji planu spłaty długów – z obecnie obowiązujących pięciu do trzech lat. Opcjonalnie w trakcie jego trwania okres ten może zostać wydłużony o dalsze 18 miesięcy. Projekt zakłada też, iż dłużnik będzie miał możliwość we własnym imieniu – tj. bez udziału syndyka – uzgodnić z wierzycielami termin spłaty długu i wielkości spłacanego zadłużenia.

Zmiany należy ocenić jako bardzo daleko idące. Jeżeli wejdą w życie, z pewnością liczba składanych wniosków wzrośnie lawinowo. Czas pokaże, czy nowo obowiązujące przepisy nie staną się polem do nadużyć przez osoby świadomie zaciągające kredyt, którego nie planują później spłacić. Tak argument podnosi m.in. krytykujący projektowane zmiany Związek Banków Polskich. Nie sposób jednak powstrzymać się od refleksji, że gdyby doradcy bankowi rzetelniej badały zdolność kredytową osób, którym udzielały kredytów, to zmiana przepisów dotyczących upadłości konsumenckiej z pewnością nie byłaby tak pilna jak obecnie.

Niezależnie od powyższego, należy wciąż mieć świadomość pełnych konsekwencji, jakie niesie za sobą ogłoszenie upadłości. Oznacza to oddanie całego majątku w ręce syndyka, który dąży do jego jak najszybszego spieniężenia i spłaty wierzycieli. Osoby mające małżeńską wspólność majątkową powinny pamiętać, że majątek wspólny też wchodzi do masy upadłościowej. Zatem zawsze oznaczać to będzie całkowicie nowy start, przynajmniej od strony sytuacji materialnej.