Zgodnie z dzisiejszymi doniesieniami prasowymi Amber Gold Sp. z o.o. jest (lub niedawno była, artykuł tego nie precyzuje) właścicielem jedenastu nieruchomości, stu czterdziestu samochodów, czterech autobusów oraz sprzętu IT, mebli, kruszcu i środków pieniężnych (źródło: wyborcza.pl). Ma tak wynikać ze wstępnego sprawozdania, które przygotował dla sądu upadłościowego zarządca przymusowy spółki, mec. Józef Dębiński.
Jeżeli powyższe informacje są choćby w przybliżeniu zgodne z prawdą, to w pełni potwierdzają się przewidywania zawarte w poprzednich postach, iż ogłoszenie upadłości nastąpi niebawem. Nie ujawniono szacowanej wartości majątku, jednakże z całą pewnością jest to majątek, który wystarczy na koszty postępowania upadłościowego.
Jak pisałem w poprzednim poście, ogłoszenie w najbliższym czasie upadłości spółki Amber Gold Sp. z o.o. jest co najmniej wysoce prawdopodobne, z uwagi na to, że zobowiązania spółki przekraczają wartość jej majątku. Dodatkowo, w mojej ocenie, na dziś wnoszenie pozwu o zapłatę przeciwko spółce nie rokuje żadnych szans powodzenia.
Warto zatem wnikliwie zastanowić się, jakie działania może wówczas podjąć wierzyciel tej spółki.
Ewentualny fakt ogłoszenia upadłości Amber Gold Sp. z o.o. będzie zapewne szeroko nagłaśniany w mediach. Tym niemniej informacja o ogłoszeniu upadłości spółki zostanie przede wszystkim opublikowana w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (dostępnym tak w odpłatnej wersji papierowej, jak również w internecie pod adresem https://ems.ms.gov.pl/). Ogłoszenie będzie zawierać także m.in. nazwisko sędziego-komisarza, który będzie nadzorował postępowanie, wyznaczonego przez sąd syndyka, a także termin na zgłaszanie przysługujących od upadłego wierzytelności.
Z całą pewnością należy wtedy zgłosić przysługującą wierzytelność na listę wierzytelności postępowania upadłościowego. Zgłoszenie kieruje się do sędziego-komisarza postępowania upadłościowego w dwóch egzemplarzach. Należy do niego załączyć dokumenty potwierdzające istnienie wierzytelności – w oryginale lub notarialnie poświadczonych odpisach. Dokumenty mogą być także poświadczone przez profesjonalnego pełnomocnika (adwokata lub radcę prawnego), jeżeli to on dokonuje zgłoszenia. Zgłoszenie winno nastąpić w terminie określonym w postanowieniu o ogłoszeniu upadłości (od jednego do trzech miesięcy). Przekroczenie terminu nie pozbawia prawa do zgłoszenia wierzytelności, jednak będzie wiązać się z obowiązkiem zapłaty powstałych w ten sposób dodatkowych kosztów postępowania (zazwyczaj ok. 500 – 1000 zł).
Nie ma formalnego wymogu, by zgłoszenie wierzytelności sporządził adwokat lub radca prawny. Nigdy nikogo nie namawiam „na siłę” na skorzystanie z usług prawnika, niemniej jednak zgłoszenie wierzytelności winno spełniać szereg wymogów formalnych określonych w art. 240 puin. Ponadto tylko profesjonalny pełnomocnik może bez dodatkowych opłat poświadczyć załączone do zgłoszenia dokumenty (umowy, potwierdzenia wpłaty pieniędzy itp.) W innym przypadku konieczne jest załączenie bądź oryginałów (co szczerze odradzam) lub odpisów notarialnie poświadczonych za zgodność. Koszt odpisu poświadczonego przez notariusza to 7,38 zł za każdą stronę dokumentu.
Po skutecznym zgłoszeniu wierzytelności należy także monitorować termin sporządzenia listy wierzytelności. Ogłoszenie o sporządzeniu listy wierzytelności jest także publikowane w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Innym sposobem uzyskania potrzebnej informacji jest „nękanie” telefoniczne sekretariatu właściwego wydziału upadłościowego w sądzie. W przypadku odmowy uwzględnienia wierzytelności na liście wierzycielowi przysługuje prawo do złożenia w terminie dwóch tygodni sprzeciwu od listy wierzytelności, jednakże termin ten biegnie od dnia publikacji obwieszczenia i ogłoszenia w MSiG o sporządzeniu listy (żadne zawiadomienie nie jest wierzycielowi doręczane). Sprzeciw złożony po tym terminie zostanie przez sąd odrzucony. Warto zatem zasięgać potrzebnej informacji okresowo co ok. 7-10 dni.
Również i w przypadku sprzeciwu nie ma formalnego wymogu, by sporządził go adwokat lub radca prawny. Należy jednak pamiętać, że winien on być sporządzony z zachowaniem najwyższej możliwej staranności, gdyż jego uwzględnienie stanowi ostatnią szansę na udział w podziale środków uzyskanych ze sprzedaży masy upadłości. W odróżnieniu od zgłoszenia wierzytelności postępowanie w sprawie rozpoznania sprzeciwu przypomina bardziej typowy proces sądowy, ponieważ syndyk i/lub upadły kwestionują zasadność zgłoszonej wierzytelności.
Oddalenie sprzeciwu (bądź jego odrzucenie z powodów braków formalnych) sprawia, iż z punktu widzenia syndyka oraz sądu upadłościowego osoba, która go nieskutecznie złożyła, nie jest wierzycielem spółki.
Wciąż warto również złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarząd spółki. Po ogłoszeniu upadłości postępowania karne przeciwko zarządowi spółki będą nadal prowadzone. W przypadku gdyby doszło do skierowania do sądu aktu oskarżenia przeciwko osobom odpowiedzialnym za działania spółki (np. zarządowi) pokrzywdzonemu przysługuje uprawnienie do występowania w procesie jako oskarżyciel posiłkowy. Może on także złożyć wniosek o naprawienie przez oskarżonych szkody wyrządzonej przestępstwem.
Nawet po ogłoszeniu upadłości wierzyciele spółki nadal mają możliwość skierowania do sądu pozwu przeciwko członkom zarządu Amber Gold Sp. z o.o. Członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiadają bowiem solidarnie za jej zobowiązania, jeżeli w odpowiednim terminie nie złożyli wniosku o ogłoszenie upadłości. Jednak warunkiem powodzenia takiego powództwa jest wykazanie, że egzekucja wierzytelności przeciwko spółce była bezskuteczna. Akceptowalność dowodów innych, niż postanowienie o umorzeniu egzekucji przez komornika, jest od lat przedmiotem dyskusji w doktrynie nauk prawnych. Z całą pewnością dowodem takim byłoby postanowienie sądu upadłościowego oddalające wniosek o ogłoszenie upadłości z uwagi na brak majątku koniecznego dla pokrycia kosztów postępowania upadłościowego. Zagadnienie to jest na tyle obszerne, iż nie sposób omówić go tutaj wyczerpująco. Trudno także na dziś dzień ocenić na ile członkowie zarządu spółki posiadają majątek, który – w przypadku wygranego procesu – umożliwi skuteczne wyegzekwowanie roszczenia.
Po niezbyt długim urlopie, a następnie zakończeniu pewnej bardzo dla mnie ważnej, a i czasochłonnej sprawy związanej z moimi zainteresowaniami muzycznymi możemy w spokoju powrócić do prawa upadłościowego i naprawczego. Tym bardziej, że nie sposób na naszym blogu pominąć wydarzeń bieżących.
Amber Gold, Amber Gold, Amber Gold – to sprawa, którą od kilku tygodni żyje cała Polska. Abstrahując od wielu kwestii „okołoprawniczych”, na skomentowanie których nie pozwalają mi niestety zasady etyki adwokackiej, chciałbym zauważyć, że w świetle aktualnych doniesień prasowych ogłoszenie w rychłym czasie upadłości tej spółki graniczy z pewnością. Nawet gdyby sam zarząd, mimo ewidentnie ciążącego na nim obowiązku, nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości, to wśród tysięcy wierzycieli poszkodowanych finansowo działalnością tej spółki musiała się znaleźć choć jedna osoba, która podjęłaby taką decyzję (na dzień dzisiejszy wiadomo o co najmniej czterech wnioskach, z czego trzy czekają na rozpoznanie przez Sąd). Ogłoszenie przez Sąd upadłości jest w zasadzie pewne, mamy bowiem do czynienia z klasycznym przypadkiem niewypłacalności przedsiębiorcy w rozumieniu art. 11 puin. Majątek spółki, szacowany obecnie – według różnych źródeł – na kwotę od ok. 20 mln zł do 50-60 mln zł, nie wystarcza na zaspokojenie całości jej zobowiązań (ponad 86 mln zł, zaznaczam, iż podając ww. kwoty opieram się na doniesieniach prasowych, spółka nie składała bowiem sprawozdań finansowych do KRS). Nawet gdyby było inaczej, to zastosowanie w sprawie znajdzie art. 12 ust. 2 puin. Spółka posiada jednocześnie dość majątku, by pokryć koszty postępowania upadłościowego, mowa tu m.in. o kilkudziesięciu kilogramach metali szlachetnych oraz licznych (112 szt.) środkach transportu. Gdyby okazało się, że majątek ten od niedawna nie jest już własnością Amber Gold Sp. z o.o., tj. gdyby został on niedawno sprzedany, darowany itp., to zgodnie z art. 13 ust. 3 puin nie stoi to na przeszkodzie ogłoszeniu upadłości. Syndyk dysponuje bowiem odpowiednimi instrumentami prawnymi (m.in. art. 127 – 134 puin), by doprowadzić do powrotu tego majątku do masy upadłości.
Ponieważ spółka zakończyła prowadzenie działalności gospodarczej (została postawiona w stan likwidacji), niecelowe jest ogłaszanie jej upadłości układowej, pozostaje jedynie tryb upadłości likwidacyjnej.
Spróbujmy zatem odpowiedzieć pokrótce na kilka pytań, które pojawiają się w kontekście potencjalnej upadłości Amber Gold.
Czy postawienie spółki w stan likwidacji zapobiegnie ogłoszeniu upadłości?
Rozpoczęcie procesu likwidacji spółki w żaden sposób nie stoi na przeszkodzie ogłoszeniu jej upadłości. Ujmując rzecz obrazowo, można wskazać, iż „żywot” w drodze likwidacji kończy spółka wypłacalna, zaś w przypadku gdy spółka nie jest w stanie spłacić ze swojego majątku całości zobowiązań – winna złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Również w przypadku, gdyby likwidator w trakcie likwidacji stwierdził, iż spółka nie będzie w stanie spłacić w całości swoich wierzycieli, winien złożyć do Sądu wniosek o ogłoszenie jej upadłości.
Czy dla wierzycieli spółki lepsza jest jej likwidacja, czy też upadłość Amber Gold?
W kwestii tej istnieje wśród prawników spór, ja jednakże nie mam wątpliwości, iż korzystniejsza dla wierzycieli jest upadłość spółki. Istnieje bowiem prawdopodobieństwo, iż przynajmniej część majątku została ze spółki wyprowadzona. Przepisy prawa zapewniają syndykowi liczne instrumenty prawne pozwalające na poszukiwanie takiego majątku, a następnie doprowadzenie do jego zwrotu do masy upadłości. W konsekwencji wzrośnie majątek przeznaczony do podziału między wierzycieli. Uprawnieniami takimi nie dysponuje likwidator spółki
Odpowiadając na pojawiający się niekiedy w tym miejscu argument, iż postępowanie upadłościowe generuje koszty, choćby w postaci wynagrodzenia syndyka, wskażmy, że ani likwidator, ani zarząd spółki również nie pracują za darmo, a nie dysponują tak efektywnymi instrumentami prawnymi, służącymi do zwrotnego pozyskania majątku upadłego, jakie są do dyspozycji syndyka. Rozwijając dalej ten wątek, należy zauważyć, że to, ile pieniędzy zostanie do podziału pomiędzy wierzycieli, zależy w znacznej mierze od sprawności i fachowości syndyka, który zostanie wyznaczony przez sąd. Mając na co dzień przywilej doradzania w zakresie obsługi prawnej kilku wybitnym specjalistom w tym zawodzie, mogę z całą pewnością zaświadczyć o ogromnym znaczeniu osoby syndyka dla szybkości i skuteczności postępowania upadłościowego, czyli po prostu możliwie najszybszej spłaty długów upadłego w jak najwyższym stopniu.
Co powinien zrobić wierzyciel po ewentualnym ogłoszeniu upadłości Amber Gold?
Zgłosić sędziemu-komisarzowi postępowania upadłościowego przysługującą mu wierzytelność na listę wierzytelności postępowania upadłościowego. Zgłoszenie winno nastąpić w terminie określonym w postanowieniu o ogłoszeniu upadłości (od jednego do trzech miesięcy). Jego przekroczenie nie pozbawia prawa do zgłoszenia wierzytelności, jednak będzie wiązać się z obowiązkiem zapłaty powstałych w ten sposób dodatkowych kosztów postępowania (zazwyczaj ok. 500 – 1000 zł).
Po skutecznym zgłoszeniu wierzytelności należy także monitorować termin sporządzenia listy wierzytelności, bowiem w przypadku odmowy uwzględnienia wierzytelności na liście termin na wniesienie sprzeciwu biegnie od dnia publikacji obwieszczenia o sporządzeniu listy (żadne zawiadomienie nie jest wierzycielowi doręczane).
Czy warto składać do Sądu pozew przeciwko Amber Gold?
W mojej ocenie na dzień dzisiejszy wnoszenie pozwu o zapłatę – tak indywidualnego, jak zbiorowego – nie ma najmniejszego sensu, a skutkować będzie jedynie koniecznością poniesienia kosztów tej czynności. Uzyskanie tytułu wykonawczego, a następnie przeprowadzenie skutecznej egzekucji jeszcze przed potencjalnym ogłoszeniem upadłości jest bowiem całkowicie nierealne z uwagi na zbyt długi czas oczekiwania na rozpatrzenie sprawy oraz terminy ustawowe określone w kodeksie postępowania cywilnego.
Sam fakt ogłoszenia upadłości rodzi określone skutki prawne dla wszczętych, a nie zakończonych procesów sądowych o zapłatę. Jeszcze kilka miesięcy temu postępowania takie podlegały umorzeniu przez Sąd z urzędu (dawny art. 182[1] kpc). Obecnie, po zmianie przepisów kodeksu postępowania cywilnego ogłoszenie upadłości pozwanego skutkuje zawieszeniem postępowania z urzędu (art. 174 § 1-2 kpc). Sąd następnie wzywa syndyka do złożenia oświadczenia, czy wstępuje on doń w charakterze strony pozwanej, czy też odmawia wstąpienia. Proces taki toczyłby się dalej jedynie w przypadku twierdzącego oświadczenia syndyka. Syndyk nie ma jednak żadnego interesu, by wstępować do postępowania, w którym będzie miał nikłą szansę obrony przed powództwem – a zakładamy, że z takimi sprawami będzie miał do czynienia. W wypadku przegranej sąd obciąży bowiem syndyka (a w zasadzie masę upadłości) obowiązkiem zapłaty kosztów postępowania. Stosownie do regulacji art. 18o § 1 pkt 5 kpc w zw. z art. 144 ust. 1 puin postępowanie pozostanie zatem zawieszone do końca upadłości Amber Gold (istnieje wyjątek od tej reguły, lecz wymagałby on obszernego omówienia, pominiemy go w niniejszym poście). Po zakończeniu postępowania upadłościowego postępowanie mogłoby zostać znów podjęte z udziałem pozwanego, jednakże zakończenie upadłości likwidacyjnej spółki skutkuje jej wykreśleniem z rejestru, tj. zakończeniem jej bytu prawnego. Proces zostanie zatem podjęty i natychmiast umorzony z uwagi na brak pozwanego.
Czy warto składać zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przez zarząd spółki przestępstwa?
Jak najbardziej. Choćby z tego względu, że nie wiąże się to z koniecznością uiszczenia żadnej opłaty sądowej, a ewentualne ogłoszenie upadłości nie wstrzymuje biegu postępowań karnych przeciwko zarządowi spółki.
W ostatnim czasie, na fali dyskusji dotyczących kryzysu finansowego w Grecji, Hiszpanii i we Włoszech, już kilkakrotnie pytano mnie, jakie dla przeciętnego człowieka w naszym kraju byłyby skutki ogłoszenia upadłości przez bank.
Przepisy dotyczące takich sytuacji są obszerne i wielowątkowe, dlatego też z konieczności post ten jest próbą odpowiedzi na to pytanie w sposób maksymalnie zwięzły i wyrywkowy.
Upadłość banku
Upadłość banku może nastąpić w zasadzie w dwóch przypadkach (art. 158 Prawa Bankowego):
– jeżeli według bilansu sporządzonego na koniec okresu sprawozdawczego aktywa banku nie wystarczają na zaspokojenie jego zobowiązań, zarząd banku, zarząd komisaryczny lub likwidator powiadamiają o tym niezwłocznie Komisję Nadzoru Finansowego
– jeżeli bank nie reguluje swoich zobowiązań w zakresie wypłaty tzw. środków gwarantowanych na rachunkach bankowych (obecnie w stu procentach gwarantowane są depozyty do równowartości 100.000 euro), Komisja Nadzoru Finansowego, w terminie 5 dni roboczych od dnia stwierdzenia tej okoliczności, winna podjąć stosowne decyzje, o których niżej
Komisja podejmuje wówczas decyzję o zawieszeniu działalności banku i ustanowieniu zarządu komisarycznego. Jednocześnie podejmuje jedną z poniższych decyzji:
a) o przejęciu tego banku przez inny bank (za zgodą banku przejmującego). W takim przypadku bank przejmujący przejmuje wszelkie prawa i zobowiązania poprzedniego banku, w tym wszelkie zobowiązania wobec jego klientów
b) występuje do właściwego sądu z wnioskiem o ogłoszenie upadłości. Komisja Nadzoru Finansowego jest jedynym organem uprawnionym do złożenia takiego wniosku (art. 426 PUiN)
Decyzje takie są podawane do publicznej wiadomości przez ogłoszenie w dzienniku o zasięgu ogólnopolskim (Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita itp.) oraz w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Niezależnie od powyższego Komisja zawiadamia także Bankowy Fundusz Gwarancyjny.
Warto zaznaczyć, że w przypadku banków sąd zawsze ogłasza upadłość z możliwością zawarcia układu z wierzycielami (art. 429 PUiN). Dopiero w przypadku, gdyby do zawarcia układu nie doszło, upadłość ulega przekształceniu na upadłość likwidacyjną.
Z punktu widzenia przeciętnego „konsumenta” usług bankowych najistotniejsze będą trzy kwestie związane z ogłoszeniem upadłości banku – co się dzieje z pieniędzmi znajdującymi się na rachunkach bankowych, przedmiotami znajdującymi się w skrytkach bankowych oraz jak ma to wpływ na zawarte z bankiem umowy kredytowe.
Środki na rachunkach bankowych
I. Umowy rachunku bankowego z dniem ogłoszenia upadłości ulegają rozwiązaniu (art. 434 PUiN). Oprocentowanie rachunków bankowych jest naliczane do dnia ogłoszenia upadłości.
W związku z rozwiązaniem umów, środki znajdujące się na rachunkach winny zostać zwrócone deponentom. Co ważne, klient banku nie jest tu zdany wyłącznie na wypłatę środków znajdujących się w masie upadłości banku. Ustawodawca przewidział bowiem system ochrony depozytów na rachunkach bankowych. Zasady te reguluje ustawa z dnia 14 grudnia 1994 r. o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym (tj. Dz.U. Nr 84, poz. 711). Zgodnie z art. 23 ust. 1 ustawy o BFG środki do wysokości równowartości 100 000 euro w złotych objęte są obowiązkowym systemem gwarantowania od dnia ich wniesienia na rachunek bankowy.
Na mocy ustawy o BFG zarządca komisaryczny, zarządca w toku upadłości lub syndyk dokonują wypłat środków gwarantowanych w ciągu 20 dni roboczych od dnia zawieszenia działalności banku i ustanowienia zarządu komisarycznego oraz złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Oznacza to, że wypłaty rozpoczną się jeszcze przed ogłoszeniem przez Sąd upadłości. Komisja Nadzoru Finansowego może przydłużyć termin wypłat o maksymalnie 10 dodatkowych dni roboczych.
Ta cześć depozytów, która nie jest objęta gwarancją BFG (tj. środki ponad kwotę 100.000 euro) stanowi wierzytelność właściciela rachunku do masy upadłości banku (art. 24 ustawy o BFG). Klient banku powinien dokonać stosownego zgłoszenia na listę wierzytelności. Trudno jednakże określić jaka część zostanie mu wypłacona przez syndyka w wyniku podziału majątku upadłego banku w trakcie postępowania upadłościowego, jeżeli upadły bank nie zostanie przez syndyka sprzedany w całości.
Natomiast w przypadku sprzedaży całości przedsiębiorstwa upadłego banku przez syndyka, zgodnie z art. 438 ust. 1 PUiN nabywający bank przejmuje wszelkie zobowiązania upadłego wobec klientów z tytułu rachunków bankowych. Dotyczy to oczywiście tylko zobowiązań nie wypłaconych uprzednio ze środków Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. A zatem w przypadku sprzedaży przedsiębiorstwa banku klient otrzyma całość środków znajdujących się na jego rachunku bankowym.
Kredyty i pożyczki w banku
II. Umowy kredytu i pożyczki ulegają rozwiązaniu z dniem ogłoszenia upadłości tylko wtedy, gdy do dnia ogłoszenia upadłości nie nastąpiło oddanie środków pieniężnych do dyspozycji pożyczkobiorcy.
Innymi słowy wygasają tylko takie umowy, które już zostały podpisane, ale pożyczka nie została jeszcze przez bank faktycznie udzielona. Jest to rozwiązanie korzystne dla kredytobiorców. Gdyby z dniem ogłoszenia upadłości rozwiązaniu ulegały wszystkie umowy kredytu, zarządcy bądź syndykowi banku przysługiwałoby prawo żądania natychmiastowej spłaty całego zaciągniętego kredytu (sytuacja analogiczna do tzw. postawienia kredytu w stan natychmiastowej wymagalności).
Skrytki bankowe
III. Z dniem ogłoszenia upadłości rozwiązaniu ulegają także umowy o udostępnienie skrytek sejfowych oraz umowy przechowania, a wydanie przedmiotów i papierów wartościowych powinno nastąpić w terminie uzgodnionym z oddającym na przechowanie (art. 434 pkt 4 PUiN).
Ogólnie zatem sytuacja klientów banku nie jest taka zła, o ile ktoś nie trzyma na rachunku w danym banku więcej niż równowartość 100.000 euro. Problem może pojawić się w sytuacji, w której BFG (czyli de facto państwo) nie posiadałby środków niezbędnych do wypłaty środków gwarantowanych, a upadłego banku nikt nie chciałby kupić od syndyka. Ale to już temat wart osobnych rozważań, niekoniecznie związanych z prawem upadłościowym i naprawczym.
Choć nie należy to do przyjemności, do obowiązków każdego przedsiębiorcy, w szczególności każdego reprezentanta osoby prawnej zalicza się z mocy prawa śledzenie kondycji finansowej firmy i bieżące badanie, czy nie nadszedł czas na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości.
Nie złożenie wniosku w terminie obciąża osoby obowiązkiem naprawienia wyrządzonej w ten sposób szkody (art. 21 ust. 3 PUiN).
Nie dopełnienie tego obowiązku może być jednak szczególnie dotkliwe dla członków zarządu spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Zgodnie z art. 299 § 1 ksh odpowiadają oni solidarnie za zobowiązania spółki jeżeli egzekucja przeciwko tejże okaże się bezskuteczna. Jednakże osoby te mogą się skutecznie zwolnić od tej odpowiedzialności, jeżeli we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie układowe (art. 299 § 2 ksh).
Powyższe ma również istotne znaczenie dla przedsiębiorców – osób fizycznych oraz wspólników spółek osobowych, pomimo że osoby te zazwyczaj odpowiadają za zobowiązania przedsiębiorstwa całym swoim majątkiem.
Po pierwsze, w przypadku niedopełnienia tego obowiązku Sąd może orzec wobec takiej osoby na okres od trzech do dziesięciu lat zakaz prowadzenia działalności gospodarczej (art. 373 i nast. PUiN). Zakaz obejmuje zarówno działalność na własny rachunek jak i możliwość pełnienia funkcji członka rady nadzorczej, reprezentanta lub pełnomocnika w spółce handlowej, przedsiębiorstwie państwowym, spółdzielni, fundacji lub stowarzyszeniu.
Po drugie, nie złożenie wniosku w terminie może być bezpośrednią przyczyną nie umorzenia przez Sąd zobowiązań upadłego, które nie zostały zaspokojone w postępowaniu upadłościowym (art. 369 PUiN). W swej praktyce już kilkakrotnie zetknąłem się z sytuacją, w której upadły w toku postępowania rzetelnie wykonywał swoje obowiązki, a mimo to Sąd na koniec postępowania upadłościowego odmówił umorzeniu zobowiązań upadłego, które nie zostały zaspokojone w postępowaniu upadłościowym, powołując się na nie złożenie wniosku w terminie. W praktyce oznaczało to, że po zakończeniu postępowania dłużnik, nie posiadając majątku, nadal mógł być ścigany przez wierzycieli, którzy nie uzyskali całkowitego zaspokojenia swoich wierzytelności w toku upadłości.
Po trzecie, złożenie wniosku we właściwym terminie jest solidnym argumentem obronnym w przypadku zarzutu popełnienia przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu z art. 296 – 302 kodeksu karnego. Istotnie zwiększa to szansę na uniknięcie możliwej odpowiedzialności karnej z tego tytułu. Skierowanie do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przez dłużnika tego rodzaju przestępstw jest częstym działaniem wierzycieli upadłego, którym ogłoszenie upadłości zamyka drogę do standardowego dochodzenia roszczeń. Złożenie zawiadomienia to nie wiąże się bowiem z uiszczeniem żadnych opłat.
Należy też zaznaczyć, że obowiązek, o którym mowa, obejmuje jedynie złożenie do Sądu wniosku o ogłoszenie upadłości – co bynajmniej nie jest równoznaczne z ogłoszeniem przez Sąd upadłości przedsiębiorstwa.
Tą subtelną, a jakże istotną różnicą zajmiemy się w jednym z najbliższych postów.





